Ponieważ dużo się ostatnio u nas działo nie miałyśmy czasu, aby na bieżąco dzielić się z Wami naszymi ulubionymi kosmetykami, ciekawymi miejscami, polecanymi książkami i wszystkimi innymi rzeczami bez których wiałoby nudą. Jednak cieszymy się, że znów na naszym schowku będzie o czym poczytać i tak oto dziś chciałybyśmy zacząć od recenzji bazy pod makijaż firmy Bell. Ma być ona hypoalergiczna i neutralizować zaczerwienienia. Ponadto na samym przodzie opakowania możemy przeczytać, że nawilża, posiada lekką formułę, a makijaż dzięki niej stanie się trwalszy. Brzmi obiecująco, prawda?
Strony
wtorek, 9 lutego 2016
środa, 20 stycznia 2016
PIERWSZE WRAŻENIE: Vianek- naturalne piękno
Witamy Was cieplutko w ten mroźny styczniowy wieczór!
Dzisiejszy post jest dla nas szczególny nie tylko ze względu na kosmetyki, których pierwsze wrażenie chcemy Wam przedstawić. Chodzi też o to, że długo zastanawiałyśmy się w jaki sposób możemy jeszcze umilić Wam zaglądanie na naszego bloga i w końcu udało się! Tak jak zapowiadałyśmy na facebooku mamy dla Was coś wyjątkowego. Zamiast zdjęć postanowiłyśmy, że stworzymy hybrydę, będziemy na schowku zamieszczać również gify i filmiki, które lepiej oddadzą to jak dany kosmetyk (i nie tylko) wygląda. Co Wy na takie rozwiązanie? ;)
piątek, 15 stycznia 2016
Oryginał vs. podróbka: EOS
Hej wszystkim!
Zapraszamy na trzeci już w historii tego bloga post z serii zatytułowanej "oryginał vs. podróbka"! Z racji, że uwielbiamy takie potyczki nie mogło zabraknąć na naszym schowku próby sławnego już EOSa, który stanął w szranki z biedronkowym rywalem.
poniedziałek, 11 stycznia 2016
Ulubieńcy roku 2015- kolorówka
Hej! :)
Najwyższy czas i pora na na drugą część z kosmetycznymi ulubieńcami roku. Tym razem chcemy podzielić się z Wami naszymi ulubionymi kosmetykami kolorowymi, które towarzyszyły nam w niemal każdym makijażu. Nie ma tego przesadnie dużo, naprawdę same podstawy. Nie posługujemy się żadną listą kategorii, zwyczajnie wybrałyśmy to, co naprawdę zasługuje naszym zdaniem na wyróżnienie. Tak prezentuje się całość:
czwartek, 7 stycznia 2016
House of Donuts
Hej!
Przed świętami wybrałyśmy się na krakowski rynek w poszukiwaniu jakiegoś przyjemnego miejsca, w którym mogłybyśmy ogrzać się filiżanką (lub kubkiem! ewentualnie w ramach kompromisu: filiżanką wielkości kubka) gorącej kawy i zjeść porządny kawałek dobrego ciasta. Oczywiście nie chciałyśmy wylądować w znanych już nam kawiarniach i takim oto sposobem trafiłyśmy po raz pierwszy do House of Donuts przy ulicy świętego Jana :)
Przed świętami wybrałyśmy się na krakowski rynek w poszukiwaniu jakiegoś przyjemnego miejsca, w którym mogłybyśmy ogrzać się filiżanką (lub kubkiem! ewentualnie w ramach kompromisu: filiżanką wielkości kubka) gorącej kawy i zjeść porządny kawałek dobrego ciasta. Oczywiście nie chciałyśmy wylądować w znanych już nam kawiarniach i takim oto sposobem trafiłyśmy po raz pierwszy do House of Donuts przy ulicy świętego Jana :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
